Baby blues


Wiele młodych matek po porodzie przeżywa stan określany mianem Baby Blues. Co to właściwie jest? To rodzaj smutku po porodowego, który jest związany ze zmianą dotychczasowej sytuacji ale też ze strachem o to, czy sobie poradzimy. Jest on mylnie określany depresją poporodową, jednak nie jest nią, ponieważ zwykle bardzo szybko mija i nie powoduje, że matka w zasadzie odrzuca swoje dziecko, lecz bardziej wyraża obawę związaną z przewijaniem, karmieniem czy opieką nad niewinnym stworzeniem. Baby blues to uczucie utraty czegoś, bezsilności i przytłoczenia, co nie pozwala się cieszyć z tego pięknego wydarzenia, jakim jest powitanie na świecie małego dziecka. Czy baby blues to naturalna reakcja na zaistniałą sytuację?

Hormony

Niestety, często to nie sytuacja, brak zaangażowania czy miłości do dziecka jest powodem, który powoduje to dziwne zjawisko. Odpowiedzialne za nie są głównie hormony, których wahania oraz słaba psychika przejmują panowanie nad życiem młodej mamy. Co ciekawe, taki stan pojawia się zwykle od trzeciego do piątego dnia po porodzie, ale mija najpóźniej po dwóch tygodniach. W tym czasie ojciec dziecka powinien być blisko z rodziną, pomagać w opiece i dbać o to, by emocje nie wzięły góry nad codziennym funkcjonowaniem partnerki.  Wielu mężczyzn może mylnie twierdzić, że jest to tylko wywieranie presji i oczekiwanie większej niż to możliwe pomocy z ich strony. Należy tu jednak zaznaczyć, że nie jest to prawdą, co można zauważyć po podejściu kobiety do całej sytuacji jeszcze przed porodem.  Zaangażowanie, dbanie o detale i oczekiwanie na ten ważny dzień to elementy, które jasno pokazują jak stan kobiety się zmienił, i że Baby Blues to nie abstrakcyjne pojęcie tylko realny problem, który może odcisnąć piętno relacjach pary podczas pierwszych dni życia dziecka. Tylko spokój w działaniu, opanowanie, wsparcie fizyczne i psychiczne oraz miłość mogą sprawić, że kobieta, która niedawno wydała na świat dziecko, odzyska radość i chęć do życia.

Baby blues
Oceń ten post